...po powrocie do 12 Dystryktu... Jak poskładać życie z niewielkich kawałków?
Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu

Rozdział 87: Przesłuchanie

Johanna siedzi naprzeciwko mnie. Dostrzegam ukośne spojrzenia, jakie mi posyła, dłonie starannie złożyła na blacie niewielkiego stołu. Zdaję sobię sprawę, że jesteśmy podsłuchiwane i obserwowane. Ale nie dbam oto. Zaczynam sądzić, że nie dbam już o nic. Czuję, jakby świat stracił wszystkie swoje barwy.

Podnoszę spojrzenie na nową panią Prezydent.

- Co teraz? - Pytam. - Zostałam aresztowana, co dalej?

- Jeszcze nie zostałaś - poprawia mnie. - Wytoczą ci proces. Sprawiedliwy, zadbam o to. Poza tym... Nie trafisz do więzienia.

- Oczywiście, że trafię. Zabiłam człowieka, jakby spojrzeć nieco wstecz zabiłam więcej niż jednego.

Johanna prycha śmiechem.

- A ja to niby co, Katniss? Myślisz, że ty jedna wiesz, co to znaczy zabić kogoś?

Płoszę się. Wiem, że zachowałam się egoistycznie, ale z drugiej strony mam do tego pełne prawo.

- Nie wiesz, jak się czuję - mówię przez zaciśnięte zęby. - Co noc śni mi się Gale. Widzę go, na jawie, we śnie. Czuję ciężar tego, co zrobiłam.

- Wiem.

- Nie, nie wiesz! Zabiłam go! A teraz poniosę tego konsekwencję.

- Katniss, pamiętaj, że to on pierwszy zrobił nieodwracalny krok. To nie był Gale, którego znałaś. Twój przyjaciel zrobiłby wszystko, co w jego rękach, aby zachować Prim przy życiu.

- To nie ma sensu... - mruczę.

- Co? - Dziwi się.

Spoglądam na nią, nasze spojrzenia krzyżują się. Dostrzegam zaskoczenie i zaciekawienie mieszające się ze sobą na jej twarzy. Ja pierwsza spuszczam wzrok.

- Po co chcecie mnie sądzić? I czemu mnie?

- To nie leżało w mojej kwestii - odpowiada z westchnieniem. - Jak się okazało w tym, jednym nie mam nic do powiedzenia. Jedyne, co mi wiadomo to, to, że zostałaś sam na sam z Gale'em, miałaś nóż. I wbiłaś mu go w serce.

- Broniłam się.

- Ja to wiem. I ci wierzę, ale są ludzie, którzy tego nie robią i stąd to całe zamieszanie.

- Wszyscy wiedzą, że chciał mnie skrzywdzić!

- Wszyscy wiedzą też, że był niepoczytalny, Katniss! Gdy Gale trafił do Ósemki szybko załatwiono mu dokument potwierdzający załamanie psychiczne.

- Co?!

Johanna wzrusza ramionami.

- Twierdzą, że Gale nie zrobiłby ci krzywdy. Nie zaatakowałby cię, jeśli sama byś go nie sprowokowała.

- To kłamstwa! Ci ludzie kłamią!

- Wiem - odpowiada twardo Johanna. - Ale nie mogę nic zrobić w sposób o jakim ty myślisz! Muszę postępować rozsądnie. Jeśli nie będę starała się tego konfliktu zażegnać łagodnie, jedyne co uzyskam to kolejny bunt. Ludzie przestaną się mnie słuchać, a to sprawi, że nasza grupa straci wtyczkę w Kapitolu!

Patrzę na Johannę i zastanawiam się, kiedy dobro wszystkich nas: moje, Petty, Annie, Haymitcha, Beetee'ego, zaczęła stawiać ponad swoje. Kiedy stała się naszą liderką i... reprezentantką na Kapitolu. Zapewne w momencie, gdy przyjęła po Peecie pozycję Prezydenta.

Nieoczekiwanie Johanna przesuwa swoją dłoń po stole i mocno ściska moje palce.

- Jestem z tobą. Wszyscy jesteśmy. I przejdziemy przez to. Ale... Musisz mi zaufać, zdać się na mnie i przede wszystkim pozwolić mi działać wedle mojego uznania. Niczego na mnie nie wywrzesz, Katniss. Nie mogę ci na to pozwolić, jeśli dalej mam być niugiętą i stanowczą w swoich rządach.

- Wiem - mówię cicho. - Wiem, że próbujesz mi pomóc, ale ja po prostu... nie wiem czy sobie poradzę - głos mi się łamię i na chwilę muszę przymknąć oczy, żeby powstrzymać łzy. W ciemności widzę śliczną twarzyczkę Lizzie, jej drobne rączki wyciągnięte w moją stronę.

Otwieram oczy. Johanna wciąż tu jest.

- Dzięki - szepczę, a ona uśmiecha się blado.

- No co ty, ciemna maso?! Nie załamuj się. To Kapitol. Wszystko jest w cenie dopóki ludziom się podoba. To wciąż gra. Gdy się znudzą jestem pewna, że tłum sam każe cię uwolnić.

Powtarzam sobie słowa Johanny. To wciąż gra. To wciąż gra.

Johanna chwyta mnie za nadgarstki i prowadzi przed sobą do drzwi. Na korytarzu jest widniej i przez chwilę mrużę powieki, gdy wreszcie przyzwyczajam się do światła dostrzegam Peetę. Podbiega do mnie i chwyta mocno w objęcia. Trzęsę się wspinając na palce by oprzeć brodę na jego ramieniu.

- Wszystko dobrze - mówię próbując samej uwierzyć w te słowa. - Nic mi nie jest.

- Wierzę - mówi patrząc na mnie. Chciałabym też go objąć, ale wciąż mam skrępowane dłonie. Nie poruszam się więc. Peeta odchrząkuje. - Lizzie została z twoją mamą, Annie i Nickiem. Zostanę tu jak długo trzeba.

- Wolałabym, żebyś wrócił do niej. Potrzebuje chociaż jednego z nas.

- Nie - odpowiada karygodnie. - Nie zostawię cię. Kocham was obie, a ty mnie teraz potrzebujesz. Nie opuszczę cię.

Przyciąga mnie do siebie w krótkim pocałunku. Zbyt krótkim, jak dla mnie. Boję się, że może mi nie wystarczyć do naszego kolejnego spotkania. Johanna lekko daje mi znać i prowadzi mnie do mojej tymczasowej celi.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nowy rozdział w środę :D 

poniedziałek, 10 lutego 2014, moda_pisarka

Polecane wpisy

  • Rozdział 86: Aresztowanie

    Rozdział jednak wcześniej. Na następny zapraszam w poniedziałek, chyba, że uda mi się wstawić coś jutro. Jakby co będę informować na blogu :D Miłej lekturki :)

  • Rozdział 85: Wciąż cię kocham

    Mijają dni, tygdonie i względny spokój na powrót wkracza do mojego życia. Nie czuję już ciągłego strachu, chociaż wiem, że powinien mi towarzyszyć. Peeta męczon

  • Rozdział 84: Pierwsze dni

    Rozdział nieco wcześniej, ale nie spodziewajcie się już dzisiaj kolejnego. Z góry też ogłaszam, że kolejny ukaże się dopiero w czwartek i nie przewiduję, żadnyc

Komentarze
2014/02/10 20:32:33
Wohohoho <3 Kolejny idealny rozdział, ale dlaczego kolejny w środę :< To czekanie rujnuje mi psychikę... :<


___________________________________________________________________-

Zapraszam na kolejny rodział ;3

if-u-burn-you-burn-with-us.blogspot.com/
-
2014/02/10 21:43:36
Kurcze co tak krótko :/?
-
2014/02/11 21:40:20
Jejku, czytam Twojego bloga od niedawna i jestem zafascynowana *.* Piszesz wspaniale <3 Kocham Twojego bloga, kocham Peeniss w Tym fanfiction, kocham Twoją wyobraźnię ;*
~ Wixx ;*
PS Nie zdziw się, gdy kiedyś Twój mózg zniknie ;3
-
moda_pisarka
2014/02/12 16:46:24
jednak dzisiaj nie dam rady dodać zaplanowanego rozdziału zrobię tu jutro z samego rańca. Przysięgam
-
2014/02/12 17:12:09
Smutny kotek:( ;)
-
2014/02/12 17:35:28
Smutam :< jest to jeden z moich ulubionych blogów

~Zwariowana
-
2014/02/12 23:19:33
:c
-
2014/02/13 09:21:16
Tia... Ale mi przysięga...:c:|
Puma
-
2014/02/13 11:09:15
Z samego rańca powiadasz? -,-
-
2014/02/13 12:40:55
Zaintrygowałaś mnie . Muszę powiedzieć ,że masz prze zajebisty styl pisania. Piszesz z taką łatwością ,że mi morda opada ;3 Kocham ten blog i czekam na wpis ,który miał się pojawić z samego rańca :3

~Mulder
-
2014/02/13 16:43:50
Ciekawe... Odnoszę wrażenie, że raniec to dla Ciebie ok.19,20,21.
-
2014/02/13 17:20:46
Czuje się oszukana
-
2014/02/13 18:03:12
Kiedy kolejny ?;))) a wstawisz jakas romantyczna notatke jutro z okazji walentynek ? ;)
-
2014/02/13 20:29:59
Halo, my tu czekamy ;c Pauliny są smutne, wszyscy są smutni, bo Kobra nie dała nam rozdziału ;-;
~ Wixx ;* (która smuta, bo ni ma rozdziału ;c)
-
2014/02/14 11:14:47
Czemu jeszcze nic nie dodałaś??? ;c
Jestem jak w nałogu.. potrezbuje więcej i więcej... od niedawna kocham twojego bloga ale wchodze na niego kilkanaści razy dziennie pliss dodaj coś szybko  I młych walentynek 
-
2014/02/14 19:04:43
Halooo ja tu umieram z ciekawości! ~zwariowana
-
2014/02/14 21:47:47
Kinga wszystko OK ? Daj jakis znak...
-
2014/02/14 22:42:26
Kinga, co się dzieje? Coś ze zdrowiem? Daj chociaż jakiś znak, proszę! Jejciu, martwię się ;c
~ Wixx ;* (która bardzo martwi się o Kobrę, bo ta nie daje znaku życia :c)
-
2014/02/15 09:07:39
Kinga, pewnie nawet nie masz dostępu do kompa z jakiegoś względu, ale trzymam kciuki, żeby było wszystko OK. Mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało.
-
2014/02/15 09:45:44
Kinga! Martwimy się o ciebie :C
-
aerumnya1010
2014/02/15 20:20:40
Mam nadzieję, że wszystko okey. Martwię się o ciebie.
-
2014/02/15 22:51:56
Ej, mam złe przeczucia ;-;
~ Wixx :c
-
2014/02/17 12:25:39
Kinga wszystko OK ? martwimy się... Obyś znowu nie wylądowała w szpitalu :C
-
2014/02/18 21:37:13
Halo halo wszystko dobrze?
-
2014/02/19 07:16:14
Ej, a jak Ona znowu ma operację? ;-;
~ Wixx :c
-
2014/02/20 11:56:17
Smutam. ... :( daj jakieś ślady życia. :((((*****
-
2014/02/24 15:41:08
KINGA PROSZĘ ODEZWIJ SIĘ !! Mam nadzieje, ze ze zdrowiem wszystko OK....
-
2014/02/27 07:29:06
Kinga. Proszę odezwij się. Normalnie juz zchizujemu ze strachu o cb. I proszę nie porzucaj tego bloga. ; ((( :(((
-
2014/02/27 15:28:44
Kinga proszę... Odezwij się.. Nie odzywasz się już tyle czasu.. Błagam.. : C : C
-
2014/02/27 21:53:06
Hej ma ktoś może numer do tej Kingi?? Martwię się o nią :/ czekam też na następny rozdział...jak ktoś ma ten numer to niech zadzwoni się zapytać co z nią.
-
2014/03/03 06:54:54
jest juz marzec a po notce nie widac śladu ;c
-
2014/03/03 19:52:56
Ej a co jak Kinga siebie obraziła albo coś. ? ; (
-
2014/03/03 20:26:58
no właśnie tak długo jej nie ma ;[ !
-
2014/03/03 23:14:02
Droga Kobro!
Ja Cię bardzo ładnie prooooooooszę! Odezwij się kutfa! Bo wrócę do cięcia się!
Skamląca Puma
-
2014/03/04 16:09:44
Ej a może nic jej nie jest tylko wydaje własną książkę albo chce nam zrobić niespodziankę ,że teraz jej nie ma a niedługo zobaczymy pełno nowych rozdziałów. ;))

PS; To pierwsze wydaje sie mi bardziej prawdopodobne. :D ^^
-
2014/03/05 20:06:58
Ej, ja się, kur*a, boję o Kobrę :c Już prawie minął miesiąc ;-;
-
2014/03/05 20:11:38
Ej, ja się, kur*a, boję o Kobrę :c To już prawie miesiąc, jak jej nie ma ;-;
-
2014/03/06 20:35:36
właśnie , żebyście tylko miały racje ;c
-
2014/03/10 18:33:02
Minal juz miesiac i zadnego znaku zycia ;c co sie dzieje ? ;c
-
peetniss
2014/03/11 16:11:46
Czemu cię tak długo nie ma! Stało się coś?
przy okazji zapraszam też do siebię, dopiero zaczynam

katnissipeetadalszeycie.blox.pl/html
~Peetniss
-
2014/03/11 17:36:14
HAALOO!!!!! JEST TAM KTO? O.o
-
2014/03/13 19:24:13
Halo ?! Jesteś ? Co się dzieje ? :O
-
2014/03/20 17:14:13
Jejku, co sie dzieje? Mam nadzieje ze wszystko OK, daj jakis znak zycia :<
-
2014/03/20 22:06:10
Tęsknimy za Twoimi genialnymi rozdziałami :( mam nadzieję że nie opuściłaś tego bloga...
-
2014/03/25 17:21:40
Ej, Kobra pisała, że następny rozdział w środę, ale nie powiedziała, w którą środę :D
KOBRO, GDZIE JESTEŚ?!
TĘSKNIMY!
WRÓĆ DO NAS! <3
~ Wixx :c
-
2014/03/25 22:22:39
Kobra, co z Tobą?! Tak długo piszesz następny rozdział?
Martwiamy i smutamy się.
Wrona
-
katerina_black
2014/04/27 01:26:34
Świetny rozdział, zresztą jak wszystkie :) Z niecierpliwością czekam na nowy rozdział.

***
Zapraszam na mojego nowego bloga o życiu bohaterów IŚ :)
po-igrzyskach.blogspot.com/ oraz na
lily-james-i-ja.blogspot.com/ (Jily)
-
2014/05/21 21:10:51
Co z Toba? ;o martwimy sie...
Zapomnialas o nas? ;(
-
2014/09/17 15:22:33
Dodasz coś jeszcze?
-
2014/11/03 08:14:59
Super jednym slowen :D oby tak daleh masz talent xd zapraszam do sb kosoglos.blox.pl
-
2015/07/29 12:10:39
Zapraszam na mojego bloga :)
Są tam dopiero cztery wpisy ale jest co poczytać :)
pokosoglosie.blox.pl/html
Zapraszam :*
-
2015/12/28 22:36:45
W środę powiadasz? Którą? Blog przecudowny !!!